ENEA w kontakcie z naturą

Wiatr na wodzie

Wiatr jest odnawialnym i niewyczerpalnym źródłem energii. Jego światowe zasoby przewyższają trzy i półkrotnie obecne zużycie energii elektrycznej na świecie. Jego eksploatacja nie powoduje zanieczyszczeń środowiska, a cena uzyskiwanej energii jest niższa niż w przypadku konwencjonalnych ciepłowni. Koszty postawienia siłowni wiatrowej są czterokrotnie niższe od kosztów budowy elektrowni jądrowej tej samej mocy. Farma wiatrowa o mocy 100 MW działająca przez 20 lat wytworzy energię, do produkcji której należałoby zużyć blisko milion ton węgła lub 600 mld m3 gazu ziemnego.

Jednak mino wielu zwolenników i statystyk przemawiających za stosowaniem siłowni wiatrowych nie brakuje również oponentów. Głównymi argumentami przeciw wykorzystaniu energii wiatru przy pomocy turbin wiatrowych jest hałas, który powstaje na skutek obracania się łopatek turbiny oraz fakt ingerencji w życie ptaków. Dlatego też coraz liczniejsze projekty zakładają przeniesienie siłowni wiatrowych na wody mórz i oceanów, gdzie ich oddziaływanie na otoczenie jest niewielkie, a wiatry silne i stałe. Ponadto na morzu można stawiać elektrownię składającą się nawet z kilkuset wiatraków z dala od strefy przelotu ptaków, a hałas nikomu nie będzie przeszkadzał. Jednak duża głębokość wód wpływa znacząco na koszty budowy wież (inwestycje morskie są około dwukrotnie droższe niż lądowe), dlatego prof. Paul Sclavounos zaproponował, aby wykorzystać rozwiązanie znane z pływających platform wiertniczych; platforma z turbiną byłaby tylko kotwiczona, a siła hydrostatycznego wyporu gwarantowałaby jej stabilność. Takie pływające wiatraki mogłyby pracować na wodzie o głębokości od 30m do 200 m, co oznacza oddalenie od brzegu nawet o 150km.
Ciekawą ideą wietrznego miasta jest projekt portugalskiej pracowni ON OFFICE, w okolicy portu Stavanger, stolicy norweskiego przemysłu naftowego. Szelfowa elektrownia wiatrowa miałaby być również atrakcją turystyczną – hotele, spa i muzeum znajdowałoby się w samych turbinach. Łączna moc 49 turbin wynosiłaby 329 MW, co wystarczy do zasilenia 120 tys. gospodarstw. 

Realizowane obecnie projekty morskich elektrowni wiatrowych to miedzy innymi ogromna farma na Morzu Irlandzkim o mocy ponad 600 MW, na która składać się będzie ponad 100 turbin. Na Morzu Bałtyckim u wybrzeży Danii, Finlandii i Szwecji działa osiem farm wiatrowych o mocy prawie 370 MW, a kolejne sześć powstaje u wybrzeży Dani, Niemiec i Szwecji. W Zatoce Botnickiej do 2014 roku zacznie pracę pierwsza fińska farma o mocy 600 MW z 80 wiatrakami. Jej uruchomienie zwiększy potencjał energii wiatrowej ponad trzykrotnie.
  

Created by OS3 multimedia